- 4 łyżki kaszy gryczanej palonej
- spora garść słonecznika
- kilka różyczek brokuła
- pieprz, sól
- duża cebula
Do rondelka wrzucić posiekaną cebulę, poddusić ją do miękkości. Dolać wody, wrzucić do tego kaszę, gotować też do miękkości. Przyprawić solą i pieprzem do smaku. Brokuł na parę, jak będzie gotów podzielić go na mniejsze cząstki, dorzucić do całości. Na koniec uprażyć słonecznik i wymieszać ze wszystkim.
niedziela, 15 stycznia 2012
sobota, 14 stycznia 2012
Czerwona fasola, sałatka owocowa i kanapki inaczej
MAKARON Z CZERWONĄ FASOLĄ
- garść suchej czerwonej fasoli (lepsza niż ta z puszki)
- 2 ząbki czosnku
- koperek
- sól, pieprz, bulion warzywny
- orzechy (laskowe, włoskie, jakie kto chce)
- makaron pełnoziarnisty penne
Fasolę namoczyć na noc, potem wrzucić na parę. W osolonej wodzie ugotować makaron. Fasolę i makaron wrzucić do rondelka, dodać posiekany drobno czosnek i orzechy, nalać trochę wody, rozpuścić bulion, posypać sporą ilością koperku i dusić razem około 15 - 20 minut. Całość doprawić do smaku.
SAŁATKA OWOCOWA
- 3 łyżki kaszy mannej
- łyżka cukru trzcinowego
- 2 łyżki wiórek kokosowych
- 3 mandarynki
- pomarańcza
- orzechy włoskie
- garść rodzynek
Kaszę mannę ugotować w małej ilości wody (z wiórkami i cukrem) na bardzo gęstą. Wylać następnie na półmisek, aby ostygła. Następnie pokroić w sporą kostkę. Owoce podzielić na cząstki, również pokroić w kostkę. Orzechy uprażyć na patelni, rodzynki sparzyć, posypać nimi pozostałe, połączone ze sobą składniki.
KANAPKI TROCHĘ INACZEJ
Jak widać kanapki nie muszą być tylko z dżemem.
W wersji na zdjęciu:
- koncentrat pomidorowy + uprażony słonecznik
- syrop z buraka cukrowego + kiwi w plasterkach
niedziela, 8 stycznia 2012
Pachnące naleśniki
Masa tak ładnie pachniała, że żal było wylewać ją na patelnię, poza tym miałam obawy, że naleśniki znowu nie wyjdą. Ale się udało :-), dlatego podaję dokładne proporcje (wyszło 8 małych naleśników):
- 1 szklanka mąki pszennej
- 1 szklanka mąki żytniej razowej
- 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
- 1 budyń waniliowy
- 2 łyżki cukru trzcinowego
- 2 łyżki maku
- 1 łyżka ciemnego kakao
- 1 opakowanie przyprawy korzennej do ciastek
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/2 łyżeczki soli
- 2 łyżki oliwy
- 2 szklanki wody
Wszystkie składniki mieszamy tak, żeby nie było grudek. Dobrze rozgrzewamy patelnię, wlewamy odrobinę oliwy i smażymy naleśniki. Można je jeść z każdym słodkim dodatkiem (miałam akurat syrop z buraków cukrowych, więc nim posmarowałam i posypałam wiórkami kokosowymi; na zdjęciu naleśniki bez dodatków).
piątek, 6 stycznia 2012
Pasta grochowa
- 1/2 szklanki grochu (połówki)
- 1/4 szklanki czerwonej fasoli
- garść słonecznika
- majeranek, koperek, czosnek granulowany, pieprz, sól
- kostka warzywna
- mały przecier pomidorowy (puszka 70 g)
Groch i fasolę namoczyć na noc. Fasolę ugotować na parze, groch w wodzie do miękkości. Kiedy groch wsiąknie już wszystką wodę dodać doń kostkę warzywną, przecier pomidorowy, przyprawy (prócz koperku) i wymieszać. Dorzucić do całości fasolę. Na patelni uprażyć słonecznik, posypać nim pastę, całość można udekorować koperkiem.
wtorek, 3 stycznia 2012
Sałatka cytrusowa
Nowy Rok zacznę przepisem z zeszłego, niestety bez zdjęcia - nie zabrałam aparatu do domu, ale zapewniam, że sałatka wygląda równie dobrze jak smakuje :-).
Przerwę świąteczną chciałam wykorzystać chociaż w jakimś stopniu na cieszenie się z możliwości piekarnika, którego nie mam na studenckich śmieciach, ale ten domowy akurat się zepsuł. Jako ostatnie ciacho zdążył się upiec vege-makowiec i był on jedyną słodkością, której mogłam kosztować (kutia spędziła noc na parapecie zamiast w lodówce i następnego dnia była już do wyrzucenia...). Ale do rzeczy.
- torebka kaszy gryczanej (prażonej)
- 2 dojrzałe pomarańcze
- 2 dojrzałe grejpfruty
- 4 mandarynki
- cytryna, limonka
- garść orzechów włoskich
- 2 łyżki cukru trzcinowego
Owoce dzielimy na drobne cząstki, obieramy (ile się da) z białej skórki. Mieszamy z kaszą gryczaną, dosypujemy orzechy i cukier. Zajadamy. Ilość cukru jest sprawą indywidualną, jeżeli komuś mało słodyczy, może dodać go sobie więcej :-).
Przerwę świąteczną chciałam wykorzystać chociaż w jakimś stopniu na cieszenie się z możliwości piekarnika, którego nie mam na studenckich śmieciach, ale ten domowy akurat się zepsuł. Jako ostatnie ciacho zdążył się upiec vege-makowiec i był on jedyną słodkością, której mogłam kosztować (kutia spędziła noc na parapecie zamiast w lodówce i następnego dnia była już do wyrzucenia...). Ale do rzeczy.
- torebka kaszy gryczanej (prażonej)
- 2 dojrzałe pomarańcze
- 2 dojrzałe grejpfruty
- 4 mandarynki
- cytryna, limonka
- garść orzechów włoskich
- 2 łyżki cukru trzcinowego
Owoce dzielimy na drobne cząstki, obieramy (ile się da) z białej skórki. Mieszamy z kaszą gryczaną, dosypujemy orzechy i cukier. Zajadamy. Ilość cukru jest sprawą indywidualną, jeżeli komuś mało słodyczy, może dodać go sobie więcej :-).
Subskrybuj:
Posty (Atom)